Żyjemy w czasach kryzysu Kościoła Katolickiego. W ostatnich latach jest on szczególnie nasilony na terenie polskich diecezji. Nie uważam, żeby trzeba było się tym nadmiernie egzaltować. Dzisiejszy kryzys jest niczym w porównaniu z tym, jaki miał miejsce w czasach młodości św. Franciszka. A problemy współczesnego Kościoła wydają się błahe jeśli pomyśleć o warunkach wojennej konspiracji, w jakich przetrwali i rozwijali się pierwsi chrześcijanie. Jednym z dowodów prawdziwości religii, choć może trochę naciąganym, jest to, że Kościół trwa mimo tych kolejnych kryzysów i prześladowań. Nie mniej problem nie rozwiąże się sam, dlatego trzeba podjąć jakieś działania.
